7 października 2013 roku w godzinach porannych grupa 23 uczniów naszego
Zespołu Szkół wraz z czworgiem nauczycieli - opiekunów (Panie: Katarzyna Sutor
(kierownik wymiany) i Agnieszka Grzybowska oraz panowie: Bogdan Bielak i Marek Kaszuba)
wyjechała autokarem z parkingu szkolnego do Budapesztu. W ten sposób rozpoczęła się
dziewiąta już edycja wymiany młodzieży pomiędzy Zespołem Szkół im Św. Jadwigi
Królowej w Żegocinie, a Budapesti Egyetemi Katolikus Gimnazium es Kollegium. Gościnni -
jak zawsze - Węgrzy przygotowali dla młodzieży bardzo atrakcyjny program pobytu.
Ze strony węgierskiej troskliwą opieką otoczyły polską grupę Panie:
Andrea Toth oraz Fruzsina Balogh-Kisfaludyne.
Nasi uczniowie mieszkali wraz z rodzinami węgierskimi. - Strona węgierska zapewniła
bardzo bogaty program, w którym każdy uczestnik znalazł coś dla siebie. Po przyjeździe
do Budapesztu goście z Żegociny zostali powitani przez P. Andreę Toth, uczniów i
rodziców. Po posiłku, uczniowie odjechali do domów węgierskich przyjaciół. We wtorek
przed południem polska grupa zwiedziła Budapeszt razem przewodniczką, która bardzo
ciekawie opowiadała o odwiedzanych miejscach. Fakty historyczne uzupełniał Pan Bogdan
Bielak, dzięki temu odbyto krótką lekcję historii stosunków polsko - węgierskich.
Stosunki między oboma państwami sięgają średniowiecza. Od długiego czasu państwa te
łączy bliska przyjaźń. Węgry utrzymują ambasadę w Warszawie, Konsulat Generalny w
Krakowie i 2 konsulaty honorowe (w Łodzi i Poznaniu); Polska ambasadę w Budapeszcie. Oba
państwa są pełnoprawnymi członkami między innymi NATO i Unii Europejskiej.
Podczas czterogodzinnej wycieczki żegocińska grupa zwiedziła Plac
Bohaterów, Katedrę Św. Stefana, Wzgórze Zamkowe, Kościół Macieja, Basztę Rybacką.
Przejechała Mostem Św. Małgorzaty do Pesztu i wróciła Mostem Łańcuchowym do Budy.
Mosty, poza przepięknym budynkiem parlamentu, są wizytówką Budapesztu. Szczególnie pięknie
prezentują się w nocy.
Po południu udano sie do teatru w Erkel Szinaz. Wraz z węgierska publicznością
oglądnięto 3,5 godzinne przedstawienie operowe, którego akcja rozgrywała się w
czasach napoleońskich. Można było podziwiać wystrój teatru, pięknie śpiewających
aktorów, muzykę, taniec.
W środę uczniowie z Żegociny wraz z opiekunami udali się nad
Balaton, do Tihany. To skalisty półwysep wrzynający się głęboko w głąb Balatonu i
prawie dzielący jezioro na pół. Jego obszar stanowi park krajobrazowy, pierwszy jaki
utworzono na Węgrzech (1952 r.). Choć sam półwysep wznosi się aż 25 m nad poziom
jeziora, sama wioska Tihany mieści się u jego podnóża. Szczyt zajmował bowiem od
niepamiętnych czasów zakon benedyktynów, powołany jeszcze przez króla Andrzeja I z
dynastii Arpadów w 1055r. (akt założenia opactwa jest najwcześniejszym dokumentem łacińskim
zawierającym słowa w języku węgierskim). Szczątki monarchy do dziś spoczywają w
krypcie kościoła (krypta z XI wieku), który zburzony w czasie wojen odbudowany został
w stylu barokowym. Wnętrze kościoła zdobią liczne drewniane rzeźby, a w lecie odbywają
się w nim koncerty muzyki organowej. Na wschód od kościoła wznosi się wzgórze Echa.
Idąc drogą w jego kierunku ma się wrażenie, że echo zanika. Gdy jednak dojdzie się
do głównego punktu obserwacyjnego i zwróci w kierunku żółtych wież świątyni, od
jej murów odbije się każde nasze słowo. Półwysep jest pochodzenia wulkanicznego. W
jego głębi znajdują się jeziora Wewnętrzne i Zewnętrzne, utworzone przez wodę wypełniającą
dawne kratery. Jezioro Zewnętrzne zostało osuszone na początku XIX wieku, jednak
ponownie napełniono je w połowie lat 70-tych. Dziś oba zbiorniki stanowią rezerwat
przyrody dzikiego ptactwa wodnego. Niedaleko zobaczyć można również bazaltowe kominy
utworzone przez gorące źródła. Opactwo i malownicze Tihany wywarło na Polakach
ogromne wrażenie.
W drodze powrotnej odwiedzili Veszprém, które jest jednym z najstarszych
miast węgierskich. Pierwsze ślady osadnictwa na tym terenie pochodzą epoki kamiennej, a
archeolodzy w czasie prowadzenie prac badawczych znaleźli bardzo dobrze zachowane
fragmenty domów rzymskich z I wieku n.e. Jeden z nich składał się z aż 32 pokoi, co
czyniło go największym prywatnym kompleksem architektonicznym w całej prowincji
Panonia. Następnie, aż do chwili przybycia i osadnictwa plemion Hunów, miejsce to
stanowiło siedzibę morawskiego księcia Svatopluka. W 997r. w mieście wybuchła rebelia
- jego mieszkańcy zbuntowali się przeciwko królowi św. Stefanowi i jego nowej wierze,
zaś władca krwawo stłumił pogański bunt (z pomocą wojsk swego teścia Henryka
Bawarskiego) i ustanowił w osadzie siedzibę biskupstwa. Począwszy od XIIwieku w Veszprém
mieszkały kolejne małżonki królewskie i tu były koronowane. W Veszprém zwiedzono
najstarszą część miasta, obejmującą fragment śródmieścia i wzgórze zamkowe. Dużą
część zabudowań najstarszej części miasta stanowią obiekty sakralne. Na głównym
placu stoi masywny Pałac Biskupi, którego wielkość wskazuje na znaczenie miejsca w
historii rozwoju chrześcijaństwa na Węgrzech. Niedaleko pałacu wznosi się katedra św.
Michała, której pierwsze fundamenty i plan budowy pochodzą z 1001 r. i są
charakterystyczne dla stylu romańskiego. Z biegiem czasu, podobnie jak miało to miejsce
z wieloma innymi kościołami, przebudowano ją w stylu gotyckim, później raz jeszcze
nadając jej wygląd typowo barokowy. W nawie północnej świątyni dokonano niedawno
odkrycia romańskiej kaplicy św. Jerzego z V wieku (według legendy to właśnie tu syn
króla Stefana, Imre, przysięgał dochować celibatu), zaś z południowej strony
znajduje się kaplica królowej Gizeli, żony św. Stefana. Jej ściany ozdobione są
XIII-wiecznymi freskami przedstawiającymi apostołów i sceny religijne z ich udziałem.
Naprzeciwko katedry wznosi się kościół franciszkanów z 1730 r. Do jego konstrukcji użyto
między innymi kamieni pochodzących z murów zburzonego zamku królewskiego. Od 1775 r.
przy świątyni tej działa aktywnie zakon braci. Od północnej strony wzgórze zamkowe
ograniczone jest murem, z którego roztacza się wspaniały widok na pozostałą część
miasta i Las Bakoński. Umieszczono tu figury pary królewskiej Stefana i Gizeli.
W czwartek rano uczniowie i nauczyciele z Żegociny pojechali na Wzgórze
Normafa, a tam w Challenge Park 18 śmiałków z naszej grupy oraz Pani Agnieszka
Grzybowska i Pan Marek Kaszuba wspinali się na linach pokonując trasy różnej trudności.
Pogoda nie dopisała, ale emocje związane ze wspinaczką rozgrzewały wszystkich
uczestników. Wieczorem grupa z Żegociny wraz z gospodarzami tj. uczniami i ich rodzicami
odbyli wspólny rejs statkiem po Dunaju.
Piątek był dniem pożegnań. To uroczyste odbyło się w auli szkolnej. Pożegnała
nas P. Dyrektor Jozsefne Endredi, uczniowie przygotowali program, były piosenki, nauka języków
obcych, skecze i krótkie przemówienie oraz wymiana drobnych prezentów.
Polska grupa odjechała o godzinie 11.30 z przyrzeczeniem, że za rok spotyka
się z węgierskimi przyjaciółmi w oddalonej o ponad 400 kilometrów Żegocinie. |