"Święta nasza królowo,
Jadwigo, ucz nas dzisiaj - na progu trzeciego tysiąclecia - tej mądrości i tej
miłości, którą uczyniłaś drogą swojej świętości".
(Jan Paweł II, Homilia kanonizacyjna 8.VI.1997)
PRZESŁANIE JANA PAWŁA II W DZIESIĘĆ LAT PO KANONIZACJI ŚW. JADWIGI KRÓLOWEJ.
Tematem wystąpienia są słowa z homilii wygłoszonej w czasie kanonizacji św.
Jadwigi królowej przez Jana Pawła II. Cytat ten jest aktualny do dziś pomimo, że od
kanonizacji minęło 10 lat. W czasie przyjmowania Patronatu św. Jadwigi Królowej przez
szkoły czy inne instytucje jest często mottem tych uroczystości. A trzeba odnotować,
że w Polsce ponad 100 szkół nosi imię św. Jadwigi Królowej. Kościoły czy kaplice
pod Jej wezwaniem też na swoich stronach zamieszczają te słowa. Cytat ten jest
ukoronowaniem wielkich starań kard. Karola Wojtyły, a potem Jana Pawła II aby Jadwiga
Królowa mogła być kanonicznie Świętą i uczyć nas mądrości i miłości którą
uczyniła drogą swojej świętości. W czym wyrażała się ta mądrość i miłość
Świętej Królowej i jak misternie przybliżał ją kard. Karol Wojtyła a potem sługa
Boży Jan Paweł II. będzie treścią dalszych rozważań.
Już na początku swojego pontyfikatu Ojciec Święty Jan Paweł II pisząc w dniu 13
stycznia 1979 roku List do biskupów węgierskich zauważa m.in.: "nasze
bowiem polskie pochodzenie i wspólnota narodowości z tym ludem, który jest powiązany z
narodem węgierskim licznymi więzami wspólnej historii i sąsiedztwa, jak również
domów królewskich i podobnych losów, sprawia bez wątpienia, że przy tej okazji stają
Nam przed oczyma. Prócz tego, w katedrze krakowskiej, którą musieliśmy opuścić, aby
przyjąć rzymskie dziedzictwo Apostołów, pobożnej czci doznają szczątki owej córki
Węgier, królowej Jadwigi, którą Kościół w Polsce od wielu już wieków nazywa
błogosławioną; królowej, powiadamy, znakomitych zasług, którą wszyscy Polacy, a
zwłaszcza młodzież , otaczają miłością" [1]. W innym liście z dnia 4 kwietnia
1979 roku napisze: "Modlę się za wasz naród, o macierzyńską opiekę
Najświętszej Dziewicy [.]; błogosławionej Jadwigi, królowej Polski, będącej
wspaniałym darem, jaki wasz naród w czternastym wieku przekazał mojej ojczyźnie [.].
Tu mała dygresja Obecny Papież Benedykt XVI był ostatnio z wizytą w
Austrii, a przede wszystkim w Mariazell, gdzie znajduje się obraz Matki Bożej
ufundowanej przez ojca Jadwigi Królowej Ludwika Węgierskiego w 1363 roku [dwa slajdy z
ołtarzem w którym znajduje się obraz i sam obraz] i płaskorzeźba portretów Rodziców
św. Jadwigi Królowej na portalu kaplicy w sanktuarium Mariazell ze szkoły Parler z 1370
roku. [dwa slajdy - kaplica i płaskorzeźba]
Dlatego, dziękując za ten "wspaniały dar narodu
węgierskiego" w osobie Jadwigi Królowej, która 8 czerwca 1997 roku otrzymała
tytuł Świętej pragnę w tym krótkim wystąpieniu obdarować Was bukietem jej cnót i
zasług, za które Polacy tak bardzo ją kochają i przez Jej wstawiennictwo wiele łask
upraszają. Co więcej może zaprosić was do Katedry Wawelskiej, aby "uklęknąć
razem z Tobą, Jadwigo, u stóp wawelskiego krzyża, aby usłyszeć echo tej lekcji
miłości, której ty słuchałaś. Od ciebie chcemy uczyć się, jak ją wypełniać w
naszych czasach" [2].
W dniu 24 lutego 2002 roku - jak dobrze to wiecie relikwie św. Jadwigi
Królowej przywędrowały do Katedry w Eger. Na tę uroczystość został przesłany list
z Sekretariatu Stolicy Apostolskiej, odczytany w katedrze egerskiej, w którym znalazły
się słowa: "Życie św. Jadwigi jest doskonałym przykładem splatania się
historii narodów Środkowo-Wschodniej Europy, również już w poprzednich stuleciach. W
jej osobie przed sześciuset laty splatały się trzy królestwa, jednoczące narody
całego regionu. Polska Królowa dała nam również przykład chrześcijańskiej nauki,
że przyszłość nie można budować bez poświęcenia, lecz tylko ofiarą samego siebie.
Wskazała nam także istotną drogę poprzez hojne wspieranie kultury i świętych
nauk" [3] .
Słowa nawiązują do zaproszenia, które na Błoniach
Krakowskich 8 czerwca 1997 roku [slajd z kanonizacji] wystosował sługa Boży Jan Paweł
II. : Święta nasza królowo, Jadwigo, ucz nas dzisiaj - na progu trzeciego tysiąclecia
- tej mądrości i tej miłości, którą uczyniłaś drogą swojej świętości.
Zaprowadź nas, Jadwigo, przed wawelski krucyfiks, abyśmy jak ty poznali, co znaczy
miłować czynem i prawdą, i co znaczy być prawdziwie wolnym. Weź w opiekę swój
naród i Kościół, który mu służy, i wstawiaj się za nami u Boga, aby nie ustała w
nas radość. [4]
Zaprowadź nas, Jadwigo przed wawelski krucyfiks [ołtarz z czarnym
Krucyfiksem] - już jako kardynał Wojtyła zapraszał młodzież, szczególnie
dziewczęta w miesiącu październiku do katedry wawelskiej i mówił im: Mówcie nieraz
Panu Bogu: Chciałabym choć trochę być taka, jak ona [Święta Jadwiga Królowa] była.
A jeżeli Pan Bóg usłyszy taką prośbę wielu [.] dziewczęcych i kobiecych serc,
młodych mężatek, narzeczonych, młodych serc i dusz, to wówczas ta prośba dojdzie do
Niego poprzez jej świętość. I sprawimy i to, że ten wspaniały, królewski,
macierzyński, dziewczęcy profil duchowy będzie wciąż odżywał w młodych sercach i
młodych duszach [.] kobiet i [.] dziewcząt [5].
W czasie tej homilii mówił również: Młodziutka była to królowa.
Kiedy umarła, miała zaledwie dwadzieścia pięć lat. Macierzyństwo dojrzało u niej w
tym wieku, gdy jeszcze mówi się do kobiety: panienko, dziewczyno. Miała dziesięć lat,
kiedy stała się królową. Królowanie podjęła jako matkowanie. My tu w Krakowie
musimy o tym pamiętać, bo do dziś Kraków jest pełen jej macierzyństwa. Przecież
dobrze pamiętacie to wspomnienie z kościoła na Piasku [pokaz], tę troskę o
człowieka, która się z tym wiąże. Przecież jej zawdzięcza powstała Uczelnia
Jagiellońska swoje wyposażenie, Wydział Teologiczny. Ona była niewiele starsza od was,
a tak bardzo umiała już myśleć o całym kraju i społeczeństwie. A szczytem tego jej
macierzyństwa to niewątpliwie chrzest Litwy. Gdzieś tam w odległym kraju północnym
muszą nazywać ją tak samo matką, jak my ją nazywamy "matką narodów
chrześcijańskich", bo ona stała u kolebki wiary, nawrócenia, chrześcijaństwa.
Nawrócenie tego ludu było owocem jej cierpienia i ofiary, jej rezygnacji... Pamiętacie
na pewno, z czego umiała zrezygnować dlatego, by stać się w historii, w Kościele
matką całego ludu. Mamy też żywo wspomnienie tego, że stawała się matką ludu,
matką Litwy, tak jak matką Polski stawała się u stóp krzyża. Stąd skojarzenie,
analogia do macierzyństwa Maryi: macierzyństwo Jadwigi, matki - Królowej dojrzało u
stóp krzyża.
Nawiązując do motta wystąpienia trzeba zadać pytanie jak do tej
służby - królowania na stolicy w Krakowie przygotowała się św. Jadwiga Królowa. Jak
wiadomo urodziła się tu w Budzie w lutym 1374 roku na dworze Ludwiga Węgierskiego.
Dzisiaj w świecie telewizji i internetu małe dzieci uczą się na obrazach i ostatnio
często mówi się, że już pięciolatki mogą rozpocząć edukację. Historycy mówią
nam, że dzieci królewskie w średniowieczu też uczono za pomocą obrazów. Zachowało
się do dzisiejszych czasów "Węgierskie legendarium andegaweńskie" [strona
tytułowa] i jak tradycja nam przekazała była to książka, która służyła dzieciom
królewskim do nauki. [Węgierskie legendarium andegaweńskie to bogato zdobiona księga
przygotowana została około roku 1337 dla młodszego syna króla węgierskiego, Karola
Roberta, wywodzącego się z rodu Andegawenów. księga ta opowiada w obrazach o życiu
Chrystusa i różnych świętych]." Nauczyciel otwierał tę piękną - bogato
ilustrowaną księgę i opowiadał. Zostawiał otwartą i przewracał następną kartę,
dopiero wtedy, gdy obraz został zapamiętany.
Pewnie z tej księgi nasza Królowa poznała historię biblijną i
życiorysy świętych, na pewno św. Stefana ale i św. Stanisława Biskupa i Męczennika
[2 strony z życiorysem Św. Stanisława], którego relikwie znajdują się w katedrze
wawelskiej. W katedrze, gdzie włożono jej na głowę koronę i dano berło i gdzie
została królem Polski. Otrzymała odpowiednie wykształcenie i wychowanie religijne od
prywatnych nauczycieli, mistrzów, wychowawców i wykładowców dworu królewskiego,
według zwyczaju panującego na dworach średniowiecznych. Wyrosła na kobietę o wybitnej
kulturze humanistycznej, którą wykazywała znajomością języków takich jak łacina,
węgierski, polski i niemiecki.
Jak napisze kronikarz Jan Długosz: Jadwiga od dzieciństwa była
wychowana na klasycznej literaturze religijnej, czytała Pismo święte, psałterz,
kazania Ojców Kościoła, rozważania i modlitwy św. Bernarda, św. Brygidy. Niektóre z
tych dzieł zostały przetłumaczone na język polski właśnie dla niej i dla jej dworu.
Przepisywano je na Wawelu w założonym przez nią skryptorium. Królowa zamówiła
trójjęzyczny Psałterz (łacińsko-polsko - niemiecki) Takich języków używano na
dworze królewskim na Wawelu [strona psałterza], znany pod nazwą Floriańskiego, który
do dziś przechowywany jest w Bibliotece Narodowej w Warszawie i dlatego często nazywa
się ją Matką Kultury, związanej z dynastiami Andegawenów, Arpadów, Kotromaniczów i
Piastów . Psałterz jest bogato zdobiony zarówno herbami Andegawenów (herb Jadwigi) jak
i często plecionką gotyckich liter "MM" (pokaz plecionki). I nie można tu nie
wspomnieć o traktacie profesora teologii Henryka Bitterwelta z Brzegu na temat: "De
vita contemplativa et activa" napisanej dla Jadwigi Andegaweńskiej. [pokaz ostatnio
wydanego wydania krytycznego]. Na początku traktatu profesor umieścił list dedykacyjny
zwrócony do Królowej z którego wynika, że Jadwiga pilnie oddaje się służbie Bożej
i żywi gorące pragnienie osiągnięcia szczytów pobożności - łączy w sobie
posługę ewangelicznej Marty z kontemplacją ewangelicznej Marii.
Zamiłowania wyniesione z dworu węgierskiego przeniosła na
dwór krakowski. Pomimo, że była królem Polski mówi się o niej Królowa, bo dzieliła
swoje królowanie od 4 marca 1386 roku z Władysławem Jagiełłą [herb Jagiełły] też
królem Korony Polskiej, którego poślubiła 18 lutego 1386 roku (skończyła 12 lat i
według prawa była zdolna do małżeństwa). Jak wiadomo była ona wcześniej
przeznaczona na księżnę Austrii i miała poślubić księcia Wilhelma i dlatego przed
poślubieniem Władysława Jagiełły Jadwiga w katedrze na Wawelu uroczyście odwołała
obietnicę małżeństwa z Wilhelmem [obraz Simlera - składanie przysięgi na Wawelu i
obraz Cynka modlitwa przed ślubem] .
Jadwiga od przybycia do Krakowa w 1384 roku miała własny dwór i
kancelarię, przyjmowała gości, pełniła obowiązki głowy koronowanej, zachwycała
mądrością, taktem, dobrocią. Po ślubie Jadwiga była nadal królem Polski, nie
jedynie tylko żoną króla; miała nadal własną kancelarię i uczestniczyła aktywnie w
życiu politycznym Państwa Polsko-Litewskiego. Król Władysław Jagiełło zajął się
chrztem swego ludu, a Królowa Jadwiga wspomagała go w tym dziele apostolskim i misyjnym.
Wraz z mężem skierowała do Papieża prośbę o erekcję diecezji w Wilnie, co zostało
dokonane w roku 1388. Jadwiga sprawiła święte paramenty i szaty liturgiczne dla
księży. Ufundowała w Pradze, w 1397 r., Kolegium dla młodzieży litewskiej mającej
studiować teologię na tamtejszym Uniwersytecie, co niestety nie przyniosło
spodziewanych owoców. Podczas pobytu Jagiełły na Litwie w 1387 roku, Jadwiga udała
się na Ruś Czerwoną i została życzliwie przyjęta przez Rusinów z Halicza, Lwowa i
innych regionów Rusi. Dołożyła starań dla chrystianizacji Rusi prawosławnej. Znając
przywiązanie Rusinów do języka słowiańskiego, ufundowała w Krakowie klasztor
Benedyktynów słowiańskich [rysunek klasztoru] sprowadzonych z Pragi jako przyszłych
misjonarzy na Rusi.
Nie można tu nie wspomnieć wielkiej mądrości młodziutkiej
Królowej, nieprzeciętnej umiejętności postępowania z ludźmi i politycznej
zręczności. Jej zasługą w wysokim stopniu było zażegnanie konfliktu Litwy i Polski z
państwem zakonnym, który łączył się z przejściem w 1389 r. Witolda na stronę
krzyżacką i przejawił się w otwartej wojnie z Zakonem ze strony Litwy, a w wojnie
handlowej ze strony Polski. W podjętych przez Jadwigę działaniach pomocne jej były
niewątpliwie i autorytet jej ojca, i prestiż europejski Andegawenów, ale liczyły się
przede wszystkim przymioty osobiste królowej. W korespondencji z Zakonem wyciszała
konflikt, choć w tej fazie napięcia stosunków większego sukcesu zapewne nie
osiągnęła. Decydujące znaczenie miał fakt powrotu w 1392 r. Witolda na stronę
Jagiełły, w czym niewątpliwy był udział Jadwigi. Rósł jej autorytet osobisty, skoro
wnet, w 1393 r., na jej arbitraż zdali się Witold i brat Jagiełły Skirgiełło w
sporze, jaki zaistniał na Litwie [6] .
Nad pokojem z państwem zakonnym, który został zagrożony przez zastaw ziemi
dobrzyńskiej na rzecz Zakonu w 1392 r. przez Władysława Opolczyka, Jadwiga pracowała
nadal. Dwukrotnie spotykała się z przedstawicielami Zakonu (1397 i 1398), nie ustawała
też w zabiegach na drodze pokojowej [7]. Pozostała w tradycji zakonnej jako żarliwa
zwolenniczka pokoju. Przypisywano jej później powiedzenie, że jak długo ona żyje,
Zakon nie musi się niczego obawiać, ale gdy ona umrze, wojna między Polską i państwem
zakonnym będzie nieunikniona [8]. [spotkanie Jadwigi z Wielkim Mistrzem Krzyżackim] .
Jadwiga postarała się w Rzymie o ustanowienie Wydziału Teologicznego
na Uniwersytecie Krakowskim. Papież Bonifacy IX erygował go 11 stycznia 1397 r. bullą
Eximiae devotionis affectus [bulla). Szczególne miejsce w jej otoczeniu zajmowały osoby
uczone, w tym prawnicy i teologowie. Mało kto potrafił tak jak Jadwiga docenić rolę
nauki. Była troskliwym mecenasem dla organizatorów i pierwszych profesorów Uniwersytetu
Krakowskiego, wśród których znaleźli się m.in. Stanisław ze Skalbmierza i wybitny
kaznodzieja Jana Szczekna, cysters spowiednik pary królewskiej. Przywracanej do życia
Akademii Krakowskiej królowa oddala zapisem testamentowym wszystkie swoje kosztowności,
toteż do jej trumny włożono berło i jabłko wyrzeźbione w drzewie figowym oraz
koronę ze skóry pokrytej złotą emalią [wyjęte z trumny berło i jabłko].
Pomimo, że zmarła w 1399 roku do dziś zachowały się
pamiątki związane z Jej osobą i świadczą o Jej cnotach. Jednym z nich to racjonał
przechowywany w skarbcu na Wawelu i nie jest bez znaczenia, że biskupi krakowscy chętnie
zakładają go. Ostatnio często zakłada go kard. Stanisław Dziwisz [pokaz -
przygotowany racjonał przed ingresem arcybiskupa do katedry wawelskiej 28 sierpnia 2005
roku], który otwierając na Uniwersytecie Jagiellońskim sesję naukową "Nie w
blasku kamieni, ale w pokorze i łagodności..." - wokół duchowości Św. Jadwigi
Królowej w 10-lecie kanonizacji Pani Wawelskiej i 750-lecie lokacji Krakowa przytoczył
słowa sługi Bożego Jana Pawła II [Jan Paweł II w czasie podniesienia relikwii]
wypowiedziane 20 lat temu w Katedrze wawelskiej: "Jadwigo, [.] kres twojej miłości
leży dalej, poza granicami tego, co tutaj, na zamek wawelski, na polski tron, przyniosło
twoje dziewczęce serce. Kres twojej miłości leży dalej. Bóg cię postawił w
pośrodku ludów i narodów. Powołał cię, abyś ogarnęła swym sercem ich losy, ich
dążenia, ich zmagania. Abyś odgadła Boże zamiary w stosunku do Polski, do Litwy, do
ziem ruskich".
Ojciec Święty widział Jadwigę Andegaweńską jako patronkę jednej
Europy, która buduje swoją przyszłość na Chrystusie, widział Ją jako mądrą Panią
wawelską, uczestniczącą w kształtowaniu polityki wielkiego państwa jagiellońskiego,
a jednocześnie zatroskaną o zwykłego człowieka, o jego potrzeby materialne i duchowe.
Kardynał zauważył, że "polityka [Królowej Jadwigi], czyli troska o wspólny dom
Rzeczypospolitej wielu narodów wyrastała z zakorzenienia w kontemplacji tajemnicy
Krzyża, w wsłuchiwania się w każde słowo Chrystusa i rozważania Go w swoim sercu.
Ten duch kontemplacji przekładał się na bardzo konkretne działanie, w którym
dominowała myśl przyprowadzenia wszystkich do Jezusa. Hagiografowie i kaznodzieje, nie
bez przyczyny, widzą w Niej spełnienie ewangelicznego ideału Marii i Marty".
Podkreślił wkład Królowej Jadwigi w odnowienie Akademii Krakowskiej i znaczenie
powstałego Wydziału Teologicznego.
Kardynał dziękując Bogu za dar kanonizacji Jadwigi Andegaweńskiej,
za Jej życie i dobro, które jest po dziś dzień naszym udziałem prosił abyśmy uczyli
się od niej miłości do Chrystusa i jak prosił Sługa Boży Ojciec Święty Jan Paweł
II: "Dziś chcemy uklęknąć razem z tobą, Jadwigo, u stóp wawelskiego krzyża,
aby usłyszeć echo tej lekcji miłości, której ty słuchałaś. Od ciebie chcemy uczyć
się, jak ją wypełniać w naszych czasach".
Zachował się też do dzisiejszych czasów roztruchan. Puchar ten jest wykonany ze
złoconego srebra i kryształu górskiego [pokaz]. Znajduje się obecnie w muzeum w
Dreźnie, gdzie trafiło na skutek koligacji dynastycznych z Sasami. Oprócz herbu
Andegawenów można przeczytać słowa parafrazując je za sługą Bożym kard. Stefanem
Wyszyńskim: "aby Królowa Niebios była Królową Polski" i dlatego Janoszanka
malując portret Królowej Jadwigi, który jest wam dobrze znany na jej piersiach
zamieszcza obraz Matki Bożej Królowej Polski [pokaz Reprintu].
Trzeba też wymienić dyptyk zrobiony dla bł. Jadwigi Królowej z kości słoniowej ze
scenami z życia Chrystusa (zachowany w Muzeum Czartoryskich w Krakowie) który służył
w czasie odprawiania polowych Mszy św. w licznych podróżach Królowej [slajd].
Królowa Jadwiga jako prawdziwa kobieta posiadała liczną biżuterię,
przywiozła ją do Krakowa w szkatułce z kości słoniowej z wyrzeźbionymi licznymi
scenami miłosnymi. Skrzyneczka Jadwigi znajduje się w muzeum katedralnym na Wawelu.
Posiadała wiele kosztowności - w swoim testamencie zapisała je dla
ubogich i dla nowo odnowionej Akademii Krakowskiej, a sama jak napisze w testamencie: Nie
w blasku kamieni, ale w pokorze i łagodności przygotowywała się na spotkanie z
Chrystusem. Dlatego w dniu jej śmierci w kalendarzu katedry wawelskiej napisano: "W
dniu św. Aleksego [17 VII] roku Pańskiego 1399 Najjaśniejsza Pani Jadwiga, królowa
Polski i dziedziczka Węgier etc., urodziwszy w niedzielę 22 czerwca pierworodną córkę
Elżbietę Bonifację, która niebawem umarła w dniu św. Małgorzaty [13 VII], wkrótce
potem, właśnie dzisiaj w godzinach południowych, również ona sama [Jadwiga] oddała
ducha [Panu]. Była niestrudzoną szerzycielką kultu Bożego, opiekunką Kościoła,
służebnicą sprawiedliwości, uosobieniem wszelkich cnót, pokorną i łaskawą matką
sierot, według zaś powszechnej opinii, nie znano wówczas na całym obszarze świata
nikogo, kto by pochodząc z królewskiego rodu, był [w tym] do niej podobny" [9].
[pokaz].
Pierwszym, który ukazał osobę królowej Jadwigi w hagiograficznym
ujęciu, był Stanisław ze Skarbimierza - jak się przypuszcza - jej ostatni spowiednik.
Uczynił to w dniu pogrzebu Jagiełłowej małżonki, tzn. prawdopodobnie 19 lipca 1399
roku, kiedy "przed królem i jego dostojnikami" wygłosił pogrzebowe kazanie
[10]. Na tle rozważań teologicznych kaznodzieja ukazał niezwykłe przymioty duszy i
ciała powszechnie umiłowanej królowej. Mówił on m. in.: "To prawda, że wśród
łez zanosiliśmy nasze modły [...], aby nam Pan Bóg zachował tę ozdobę Królestwa
Polskiego, ostoję ładu państwowego, ten klejnot niezwykły, to ukojenie wdów, tę
pociechę nędzarzy, to wspomożenie uciśnionych, poszanowanie dostojników Kościoła,
tę ucieczkę kapłanów, to umocnienie pokoju, świadectwo i osłonę prawa Bożego
[...]. Widzieliśmy bowiem, że była matką duchownych, dobrodziejką wdów,
pocieszycielką sierot, tarczą ubogich, ucieczką pokrzywdzonych [...]. Widzieliśmy, jak
roztropna była w radzie, jak przewidująca w przedsięwzięciach, z jaką gorliwością
starała się zachowaćwszystko, co umacniało potęgę Korony Polskiej. Widzieliśmy i
poznaliśmy jej niezwykłą urodę, jej ujmujący sposób mówienia, jej szlachetny ród,
ale jeszcze szlachetniejsze obyczaje, jej głęboką pokorę, a przy tym nierównie
wielkie dostojeństwo [...]" [11].
Dla Stanisława ze Skarbimierza wniosek z tego był oczywisty: [...]
jeśli bolejemy za zmarłą o takich zaletach, to powinniśmy się raczej cieszyć, że
ona, której sława nigdy nie zejdzie z ust ludzkich, taką właśnie była za życia.
Zaiste, głęboko wierzę, że już została wprowadzona do nieba, że jej imię wryło
się w sercach wiernych i zostało zapisane w Księdze Żywota" [12].
W przekonaniu o bliskiej kanonizacji pochowano ją tymczasowo w
prezbiterium Katedry, przy ołtarzu św. Erazma i św. Brygidy. Był to pierwszy i jedyny
grobowiec w prezbiterium. Do dnia dzisiejszego zachowała się płyta nagrobna [pokaz].
Wykonano także drzeworyt w 1628 r. na podstawie obrazu, który znajdował się w niegdyś
w katedrze na Wawelu w ołtarzu św. Krzysztofa: Typus Fundationis Academiae Cracoviensis.
Rycina upamiętnia odnowienie Uniwersytetu Krakowskiego przez królów Polski Jadwigę i
Władysława Jagiełłę [pokaz].
Różne koleje przechodziły relikwie Św. Jadwigi Królowej, żeby w końcu znaleźć
się w ołtarzu Czarnego Krucyfiksu. Pięćset lat po jej śmierci przeniesiono szczątki
Królowej do sarkofagu z marmuru kararyjskiego. Zachowała się dokumentacja tworzenia
tego dzieła sztuki w której m.in. czytamy "Jadwigę współcześni czcili jako
świętą, mowa była o jej kanonizacji, wiernych i pewnych podobizn nie posiadamy, w
figurze jej zatem wcielić się powinien ten ideał, jaki naród z jej pamięcią wiąże.
Chodzi o wyraz wyrzeczenia, wdzięku i prostoty, który by przemówił i wdzięczność
poruszył. Najważniejsza rzecz, powtarzam - to koncepcja ogólna i piękna, czysta
postać kobiety o szlachetnych rysach, na której śmierć piętno snu wiecznego
położyła" (prof. M. Sokołowski do A. Madeyskiego, 4 VIII 1990). Pomnik Królowej
Jadwigi jest dziełem sztuki i powstał w środowisku czcicieli Królowej.
"Powierzenie wykonania sarkofagu królowej Jadwigi do katedry na Wawelu uważam sobie
za honor i wszelkich sił dołożę, by praca moja była godną świętego miejsca [.] i
sławy pamięci Królowej" (A. Madeyski do kard. Kard. J. Puzyny 20 VII 1900).
Pomnik jest umieszczony inaczej niż wszystkie inne w katedrze, jak
zauważył postulator procesu św. Jadwigi Królowej ks. M. Jagosz, pewnie dlatego, że
uważano, że za niedługo lud będzie się modlił do Królowej.
Jak duży jest kult Jadwigi świadczą powstałe zaraz po beatyfikacji kościoły pod jej
wezwaniem. Jadwiga była i jest obierana jako patronka szkół, które utworzyły w
zeszłym roku rodzinę. Zapraszam was na stronę Rodziny Szkół im. Świętej Jadwigi
Królowej [http://www.rodzinajadwigiwawelskiej.pl]. Członkowie tej Rodziny spotkali się
8 czerwca 2007 w Krakowie na Mszy św. na Wawelu. Powstało Zgromadzenie Sióstr Świętej
Jadwigi Królowej [http://www.jadwizanki.pl/] Sodalicja [http://sodalicja.org/]
zrzeszająca członków z Polski i z Polonii i kilka Fundacji, m.in. w Australii.
Na koniec pragnę Was zaprosić także na Watykan, gdzie też można
spotkać Św. Jadwigą Królową najpierw w kaplicy węgierskiej w podziemiach Bazyliki
św. Piotra [pokaz], a także w kaplicy Redemptoris Mater. Na centralnej ścianie tej
kaplicy jest mozaika przedstawiająca Najświętszą Maryję Pannę Oblubienicę Baranka
(Ap 21,9) w Niebieskim Jeruzalem (Gal 4,26, Ap 21,2,11), w którego chwale wśród 36
Świętych ze Wschodu i Zachodu (Mt 8,11, Lk 13,29) w jednej z dwunastu triad wśród
zakonodawców, mistyków, ojców i doktorów Kościoła oraz Patronów Europy uczestniczą
w biesiadzie: św. Włodzimierz, św. Jadwiga Królowa i św. Wacław według modelu
artysty z bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie Andreja Rublewa [13]. Autorem programu
ikonograficznego mozaiki jest Czeski jezuita Tomas Spidlik prof. Gregorianum i Instytutu
Orientalnego w Rzymie [14]. [Pracami kierowało rzymskie Centrum Ezio Aletti z o. Markiem
Ivanem Rupnik TJ, a mozaikę wykonał rosyjski artysta Aleksander Kornooukhov (ur. 1949 w
Moskwie), z asystentem Levanem Naverianim (ur. 1972 w Gruzji) od 1.XII.1996 do 30.VI.
1997. [15]
Królowa Jadwiga była i jest nadal autentycznym przykładem
uniwersalizmu, humanizmu chrześcijańskiego, wzorem służby i miłości względem
Kościoła i własnego narodu, w Europie przesiąkniętej dziedzictwem Ewangelii. Jej dar
przewidywania i roztropność polityczna, połączone z troską o przestrzeganie praw
ludzkich, poszanowania godności osoby ludzkiej, zabezpieczyły pokój i jedność
wielonarodowościowego i wielowyznaniowego państwa polskiego, realizującego jedność w
pluralizmie liturgicznym i językowym.
Ze szlachetnością uczuć, z nadzwyczajną dobrocią, z wdziękiem kobiety o kulturze
humanistycznej, Jadwiga łączyła energię i wytrwałość w podejmowanych inicjatywach.
Przez to swoje cechy i przez szczególną świętość podbiła serce polskiego ludu,
który docenił serce, mądrość i świętość Królowej.
Życie i działalność Jadwigi w ciągu ćwierćwiecza zmieniły bieg
dziejów Europy Srodkowo - Wschodniej. Jeszcze dziś podziwiamy jej mądrą politykę i
heroizm cnót. To właśnie ona rozpoczęła "złoty wiek" w historii Polski
Jagiellonów, w której każda narodowość i religia były respektowane. Także i dziś
Święta Jadwiga Królowa, z uwagi na wartości chrześcijańskie, którymi żyła i
kierowała się w życiu społecznym i politycznym, może być wzorem dla współczesnych
rządzących i rządzonych.
Święta Jadwiga jako osoba świecka, wierna wobec Stolicy Apostolskiej, zaangażowana we
wszystkie sprawy Kościoła i Państwa, kontemplatyczka i miłośniczka ksiąg, żyjąca
intensywnie życiem małżeńskim i dworskim, polityk, dyplomata i pojmująca swą
władzę w duchu służby i ofiary, mecenas nauki, kultury i oświaty, wspomagająca
profesorów i studentów i zanużona w świat miejskiej biedoty jest posoborowym ideałem
chrześcijanina świeckiego ćwiczącego się w cnotach, powołanego do świętości .
Jest przykładem, że możliwym jest dialog kultury i wiary, a przede wszystkim, że wiara
i nauka mogą obok siebie zgodnie egzystować 16].
Choć żyła 600 lat temu, jest wciąż żywa. Jest darem dla
Europy trzeciego tysiąclecia [17]. |
Przypisy:
O Świętej Jadwidze Królowej mówią., s. 24.
2 Jan Paweł II, Ave Crux".
3 S. Koperek, Królewskie przyjęcie Pani Wawelskiej na Węgrzech,
"Vita Academica. Biuletyn Informacyjny PAT" 2:2002, nr 2, s. 7.
4 O
Świętej Jadwidze Królowej Polski mówią..., s. 99.
5 Tamże, s. 195 (Kazanie kard. Karola Wojtyły
w katedrze wawelskiej w dniu 15 X 1959 r.)
6 Akta
unii Polski z Litwą, nr 29.
7 Codex diplomaticus Prussicus, wyd. J. Voigt, t. IV, Königsberg
1853, nr 97; t. V, Königsberg
1857, nr 96, 106; t. VI, Königsberg
1861, nr 46, 51, 62-64, 69, 70, 77, 79, 86.
8 Scriptores
rerum Prussicarum, t. III, wyd. Th. Hirsch,
M. Töppen, E. Strehlke,
Lepzig 1866, nr 370.
9
"Anno Domini MCCCLXXXX nono serenissima princeps domina Hedvigis, regina Polonie et
heres Ungarie etc. procreata filia primogenita Elizabeth Bonifacia die solis XXII Iunii,
et ea ipso die sancte Margarethe tunc sequenti defuncta, expost ipsamet, que fuit auctrix
indefessa cultuum divinorum, protextrix ecclesie, ministra iusticie, omnium virtutum
pedissequa, humilis et benigna mater orphanorum et cui tunc similis in orbe terrarum
secundum propaginem homo de stirpe regia non est visus, die presenti hora meridiei
expiravit" (MPH t. I, s. 926; MPH t. VI, s. 663; MPH, series nova, t. V, Kraków 1978, s. 157).
0 Edycja
łacińska i przekład polski tego kazania, w: J. W o l n y, R. M.
Zawadzki, Królowa Jadwiga w tradycji kaznodziejskiej XV wieku, "Analecta
Cracoviensia" 7:1975 s. 20-30; toż,. w: Dzieło
Jadwigi i Jagiełły..., s. 291-299; toż, w: S t a n i s ł a w z e
S k a r b i m i e r z a, Mowy
wybrane o mądrości, opracował M. K o r o l k o, Kraków 1997, s.220-233; por. R.
M. Zawadzki,
Królowa
Jadwiga w tradycji hagiograficznej, "Uniwersitas" 1997 nr 17 s.30 n.
[11] "Fateor siquidem, quod oravimus
[...], ut ipsam Dominus Deus pro decore Regni Poloniae, pro statu tranquillo, pro speciali
clenodio, pro refrigerio viduarum, pro consolatione pauperum, pro relevamine oppressorum,
pro reverentia pontificum, pro recursu sacerdotum, pro firmamento pacis, pro testamento et
tutela divinae legis conservasset [....]. Vidimus
enim, quod fuit mater spiritualium, benefactrix viduarum, consolatio orphanorum, clipeus
pauperum, refugium oppressorum [...]. Vidimus quam sagax fuit in consiliis, quam provisa
in negotiis, quam nitente ea, quae erant coronae Poloniae, pro posse sua conservare
nitebatur. Vidimus et cognovimus quam decora vultu, quam affabilis affatu, quam nobilis
genere, sed nobilior moribus, quam profunde humilis, licet multum fuisset sublimis"
(S t a n i s 3 a w z e S k a r b i m i e r z a, Mowy wybrane...,
s. 226).
[2] "[...] si talem dolemus mortuam, gaudere debemus talem
fuisse vivam, quae talem se exhibuit, quod laus sua non deficiet de ore hominum. Scripta
enim est, ut pie credo, in caelestibus, scripta est in fidelium cordibus, scriptum est
nomen suum in libro vitae" (tamże, s. 228).
3 La Cappella Redemptoris Mater del Papa
Giovanni Paolo II. Libreria Editrice Vaticana 1999 s.24,28,31,38.
4
T. Spidlik, Le coordinate teologiche fondamentali
della Cappella Redemptoris Mater .W: La
Cappella. s.25,26,41,79,119,120.
5
Ioan I. Ica Jr, La cappella Redemptoris Mater.
Interpretatio Theologika. W: La Cappella .s.205.
6 bp W. Swierzawski, Aktualność Błogosławionej Królowej Jadwigi.
Sandomierz 1997 s. 45-46.
7 M. Jagosz, Beatyfikacja i Kanonizacja Świętej Jadwigi Królowej,
Kraków 2003. |